Kto była ta pirenejska dziewczyna, ta Bernadetta Soubirous, ale przede wszystkim czym jest to Lourdes, jaka jego przeszłość, jakiem jednym słowem jest tło przestrzenne, które oświetlił i uświetnił blask nadzwyczajny. Czym jest Lourdes?

Podróżny powiada Daniel Barbe – kiedy się znajdzie w dolinie Lourdes, doświadcza zrazu uczucia zdziwienia. Nic z tego co zachwyca i porywa, nie ukazuje się jego oczom. Pejzaż jest czym takim, co się już nieraz widziało, szczyty otaczające miejscowość, są najniższe w łańcuchu Pirenei. Nie masz tu ani drzew olbrzymich, ani wodospadów szumiących, ani wspaniałych willi. To nie jest prawdą.

Wprawdzie w Lourdes i po za Lourdes, nie dostrzeżesz takich willi jakie widzieć się dają w innych, licznie przez cudzoziemców nawiedzanych miejscach klimatycznych w tych górach, wprawdzie roślinność tu mniej bujna niż na zachodzie, opiniowanym falami zatoki Gaskońskiej, ale góry acz nie najwyższe w całym tym majestatycznym łańcuchu, strzelają i tu wysoko ku obłokom, i tu ubierają krajobraz wdzięcznie i malowniczo.

A jeżeli się do tego doda, tę odciętą od innych stromą skałę, ubraną na swoim wierzchołku ruinami starego zamku, skałę jak gdyby rzuconą niedbale i od niechcenia w to środowisko górskie, i tym właśnie zanikiem swoim, nadającą całemu otoczeniu charakter jakiejś średniowiecznej romantyczności, to się przyznać musi, że to Lourdes może nie najpiękniejsze w Pirenejach, przecież bardzo pięknem jest, łączy bowiem w sobie zarówno wspaniałość majestatycznych ich szczytów, jak i powasłodki uroczych i tajemniczych ich dolin.